Mazowsze serce Polski nr 5/19

Wrzuć na luz

2019.05.20 08:45 , aktualizacja: 2019.06.06 14:48

Autor: Rozmawiała Iwona Dybowska, Wprowadzenie: Monika Gontarczyk

  • Kobieata uśmiechnięta z megafonem Alicja Gąsiorowska
  • sarodawny samochód, kabriolet a wnim pasażerowie obok stoją dwj mężczyźni Nawet rycerze wrzucają na...
  • Kobieta i mężczyzna w strojach średniowiecznych stoją obok pominika rycerza Cieszko – pierwszy z...
  • Barwny korowód ulicami miasta na czele  panowie na szczudłach Ciechanowska impreza to...

Były motyle, księżniczki, rycerze… Zawitało tu słońce Italii, a w tym roku poczujemy klimat paryskiego Disneylandu. Wszystko to dzięki imprezie „Ciechanów wrzuć na luz i jeszcze plus”, która za sprawą Alicji Gąsiorowskiej już od 8 lat zachęca mieszkańców, żeby choć na chwilę wyluzowali.

 

 


Alicja Gąsiorowska – kobieta wielu pasji: nauczycielskiej, fotograficznej i społecznikowskiej. Prywatnie żona Marka, byłego samorządowca, mama Łukasza (nauczyciela i trenera rugby) oraz Kariny (nauczycielki języka angielskiego)


 

Iwona Dybowska: Skąd pomysł na tego typu imprezę?

Alicja Gąsiorowska:  Pomysł zrodził się podczas wizyty u siostrzenicy Isabelli, która zabrała mnie na zakończenie karnawału do DÜsseldorfu i Kolonii. Byłam oczarowana. Moim marzeniem stało się zorganizowanie podobnego wydarzenia w Ciechanowie. W czerwcu 2011 r. (po uzyskaniu zgody ówczesnego prezydenta miasta) udało mi się wspólnie z grupą przyjaciół ze Stowarzyszenia Akademia Kultury zorganizować pierwszą edycję imprezy „Wrzuć na luz”.

 

I.D.: Formuła też jest wzorowana na zachodnim modelu?

A.G.: Wprowadziliśmy pewne modyfikacje. Podobny jest cel – wielopokoleniowa integracja, dla nas również promocja Ciechanowa. Impreza polega na przejściu przez centrum miasta barwnego korowodu przebierańców. Rozdajemy „tony” cukierków, kwiaty, słodycze i szczery uśmiech. U naszych zachodnich sąsiadów uczestnikami są dorośli, młodzież i dzieci oraz reprezentanci dużych firm. U nas najliczniejszą grupę stanowią dzieci i młodzież, studenci, grupy sportowe, taneczne, stowarzyszenia, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, instytucje, grupy rekonstrukcyjne, DPS oraz orkiestry dęte. My wprowadziliśmy finał z koncertami i animacjami dla wszystkich uczestników imprezy.

 

I.D.: Powstał komitet organizacyjny?

A.G.: Po raz dziewiąty organizujemy tę imprezę wraz z grupą przyjaciół wolontaryjnie, przy wsparciu przez lokalne władze, firmy oraz mieszkańców Ciechanowa i okolic oraz liczne grono przyjaciół imprezy. Wszystko dzieje się „od ludzi – dla ludzi – na luzie" 1 .

I.D.: Staracie się też bić rekordy.

A.G.: W 2016 r. podjęliśmy próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa w liczbie ludzi przebranych za księżniczki – zebraliśmy 565 osób! Rok później przebieraliśmy się za motyle – zgromadziliśmy 450 osób, które przyleciały nie tylko z Ciechanowa i okolic, ale też z Anglii, Kanady, Włoch i Danii. W 2018 r. na Zamku Książąt Mazowieckich w Ciechanowie próbowaliśmy ustanowić Pierwszy Rekord Polski w liczbie ludzi przebranych za rycerzy. Zabrakło nam 46 osób (powtórka 7 września br.). Również w ubiegłym roku odsłoniliśmy pomnik Pierwszego Ciechanowskiego Rycerzyka z brązu, który zapoczątkował tzw. trakt rycerski. To mój autorski projekt „Ciechanów miastem rycerzy”, który zakłada umiejscowienie kolejnych figur w najbardziej charakterystycznych dla naszego miasta miejscach.

 

I.D.: W tym roku Ciechanów ma być niczym paryski Disneyland.

A.G.: Co roku ustalamy temat przewodni imprezy. Staramy się, aby był łatwy do realizacji, ale też rozwijał kreatywność uczestników. W tym roku będzie „Disneyland i inne baśnie”.

 

I.D.: Czy któraś z edycji utkwiła szczególnie w Pani pamięci?

A.G.: Najbardziej zapamiętaliśmy imprezę pod hasłem „Morze”. Były setki piratów i marynarzy, król Neptun płynął strażackim pontonem. Piratki (na co dzień adwokatki) rozdawały cukierki, Pirat (dyrektor Radia KRDP) strzelał fotki i pistoletem na proch, przez centrum miasta „płynęła” żaglówka pana Roberta, pełna majtków i marynarzy (podopiecznych Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, złota i srebrna rybka (panie z DPS Krubin) rozdawały losy z dobrymi życzeniami, dowódcą mojego „statku” był pan Marek (szef ciechanowskiego browaru), a jego żona wraz z synkiem Mieszkiem dowodziła pięknym kabrioletem. Dzieci z Zamkowych Skrzatów, usadowione w łódce, były ciągnięte przez dzielnych rodziców. I gdy korowód dotarł na metę, gdy jedni rozgrywali partyjkę szachów, a inni prezentowali pokazy karate, z nieba lunęło. Były piski, krzyki, chowanie się wszędzie, gdzie się dało, a wszystko z uśmiechem na twarzy. Z miejsca nie ruszyli się rugbiści, którym ta ulewa była niczym „woda na młyn”. Reszta w strugach deszczu śpiewała „Tyle słońca w całym mieście”. Bawiliśmy się do późnego wieczora!

 

I.D.: Nie od zawsze zajmowała się Pani organizacją imprez. Nie brakuje Pani statecznej pracy „na etacie”?

A.G.: Wcześniej pracowałam jako pedagog, co było dla mnie zaszczytem, radością, satysfakcją i pasją. Zawsze lubiłam być w biegu. Jednocześnie prowadziłam studio fotograficzne. Kiedy zajęłam się własną firmą, czegoś mi brakowało. Wówczas zaczęłam realizować marzenia dotyczące lokalnej społeczności. Poznaję tych, którzy patrzą na świat trochę przez różowe okulary, i wspólnie staramy się realizować ciekawe pomysły z myślą o innych – na „luzie”, zupełnie bezinteresownie.

 

I.D.: Ciechanów wrzucił na luz?

A.G.: Tak. Świadczą o tym ciągnące na tę imprezę tłumy. Mamy piosenkę „Wrzuć na luz” (słowa i muzyka Wojtek Gęsicki), wiersze autorstwa Ewy Buraczewskiej, rycerza Cieszka strzegącego naszego zamku, wspaniałą „luzacką” drużynę oraz przyjaciół imprezy. Dziękuję im za pomoc, zaangażowanie i serce. Jesteście Wielcy i Kochani!

 

I.D.: Jakie atrakcje będą w czerwcu?

A.G.: Będzie barwny korowód bajecznych postaci, orkiestry, grupy sportowe, taneczne, rekonstrukcyjne. Z balkonów poleci kasa (na razie zabawkowa). Atrakcją będzie „Disney Show” w wykonaniu ciechanowskich gwiazd estrady. Będą animacje, zabawy integracyjne i konkursy: wyścig w workach, przeciąganie liny, korowód ze szczudlarzem, pokazy cyrkowe i akrobatyczne, wesołe miasteczko, malowanie twarzy, rzeźbienie, stoiska edukacyjne, zwiedzanie wozów policyjnych, strażackich i militarnych, znakowanie rowerów i wiele więcej. A przede wszystkim będzie moc pozytywnej energii i wszechobecnego uśmiechu. Ogłosimy konkursy: fotograficzny, plastyczny i na najlepszy video klip. Ciechanów tego dnia będzie przypominał paryski Disneyland. Serdecznie zapraszamy.

 

 

 

1 Tak powiedziała o „Wrzuć na luz” Izabela Koba, dziennikarka „Tygodnika Ciechanowskiego”.

 

 

 

 

 

 

 

 

Liczba wyświetleń: 250

powrót